Dojrzalszy układ odpornościowy – mniejsze ryzyko

Dojrzalszy układ odpornościowy – mniejsze ryzyko
To właśnie żółtaczka fizjologiczna powoduje zmianę koloru skóry na żółty wirusowe zapalenie watroby typu b

dojrzalszy_uklad_odpornosciowy_mniejsze_ryzyko.jpg

Podawanie szczepionek bardzo małym dzieciom, od razu po urodzeniu to w tej chwili powszechna praktyka w świecie medycznym. Czy jednak fakt, iż takie podejście stało się standardem ma oznaczać wstrzymanie jakiejkolwiek dyskusji o zasadności takich działań? Nie wydaje się to uzasadnione, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę liczne zastrzeżenia i krytyki formułowane przez część ekspertów. Nie brakuje bowiem lekarzy medycyny, którzy wcale nie pałają miłością do szczepień i nie postrzegają ich jako jednoznacznie pozytywne.

Jeden z częściej krytykowanych aspektów to właśnie bardzo młody wiek dziecka, które jest poddawane szczepieniom niemal chwilę po opuszczeniu łona matki. Aż do momentu narodzin całe funkcjonowanie dziecka w okresie życia płodowego było ściśle uzależnione od tego, w jakiej kondycji jest matka – jak się odżywia, czy jest poddawana stresom i jaki tryb życia prowadzi. Jeśli wszystko u mamy w porządku, również dziecko czuje się dobrze i nie powinno mieć żadnych problemów zdrowotnych.

Ta zależność ma swoje konsekwencje. Tuż po narodzinach człowiek ma bardzo słabo wykształcony układ odpornościowy, który dotąd był zależny od dorosłego wszakże organizmu matki. Czy to dobre okoliczności, by aplikować szczepionkę? Środowiska sceptyczne wobec szczepień radzą rodzicom, którzy jednak zdecydują się poddać dziecko szczepieniom, aby nie spieszyli się zanadto.

Lepiej, jeśli organizm nieco się rozwinie, a układ immunologiczny nabierze sił. W przeciwnym wypadku – twierdzą sceptycy – może dojść do poważnego zachwiania naturalnej równowagi w maleńkim ciałku.

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *